O Nas Aktualności Kalendarz szkolny Klasy i zarząd  Zajęcia dodatkowe Do pobrania Zapisy Kontakt

Kółko logopedyczne


Logopedia

       Zapraszamy uczniów z klasy Reception i klas pierwszych do wzięcia udziału w zajęciach kółka logopedycznego. Tematyka i charakter zajęć będą zróżnicowane i uzależnione od indywidualnych potrzeb każdego ucznia. Dzieci będą miały okazję ćwiczyć swój aparat mowy i kształtować umiejętność prawidłowego artykułowania dźwięków.

Zajęcia będzie prowadzić p.Katarzyna Wierzchucka                    


Cudze chwalicie, swego nie znacie, dlaczego nie cenicie tego, co posiadacie.


Czym się charakteryzuje nasz polski język? Czy jest tak bardzo dziwny i skomplikowany, że powinniśmy się wstydzić? Z jednym się na pewno zgodzę. Polski język należy do jednych z najtrudniejszych w całym wachlarzu lingwistycznym. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak obcokrajowiec słyszy mowę polską, to jakby tylko trzaski i szumy dochodziły do jego uszu. A wstyd? Dlaczego tak bardzo niektórzy z nas , czasem na siłę, chcą przestać być Polakami? Przykre jest to, iż często nie potrafimy docenić naszego narodowego bogactwa, naszej kultury i języka.


Inność nie zawsze znaczy źle, inność nie zawsze musi być postrzegana jako coś, co przeszkadza. Jeśli będziemy myśleć o sobie, że jesteśmy gorsi, bo np. nie urodziliśmy się w Anglii, to tak będziemy postrzegani. Jeśli będziemy wstydzić się naszego języka czy kultury, to ten wstyd będzie nam towarzyszył do końca życia.  Mało tego, ten wstyd będziemy przenosić na nasze dzieci i wychowywać je w poczuciu winy i odmienności w złym tego słowa znaczeniu. Zapytacie – „A z czego to się cieszyć? A ta Polska to taka i owaka”. Nie znam się na polityce i nie wnikam w tą sferę ani odrobinę. Skupiam się w tym momencie na walorach kulturowych i językowych i uważam, że warto cenić, to co „przywieźliśmy” z Polski, naszą gościnność, tradycję i język..


To jak postrzegamy siebie, jako Polaków, ma również wpływ na samoocenę. Jeśli będziemy cenić w sobie to, co mamy najcenniejszego, jeśli będziemy postrzegać naszą polskość jako coś, co w nas samych lubimy i kochamy, to nie będziemy się wstydzić narodowego języka, kultury czy tradycji. Moim zdaniem, będziemy również potrafili walczyć o swoje prawa, zostawić wstyd czy nieśmiałość w głębokim dole i iść do przodu.


A polski język? Trudny gramatycznie i ortograficznie. O „schodach” w poprawnej wymowie nawet nie wspomnę. I dobrze, że tak jest. I super! Niech inni widzą, iż używać właściwie polskiego języka, to jest coś. Te nasze przypadki, rodzaje, deklinacje, koniugacje. I nie ma sensu zamartwiać się, drodzy rodzice, że to za trudne dla naszego synka czy córeczki. Dzieci mają taką zdolność, taką siłę, iż sobie poradzą z każdym, nawet najtrudniejszym językiem. Pozwólmy im poznawać, doświadczać i postrzegać świat dźwięków w różnych aspektach. Czytajmy swoim dzieciom codziennie, przynajmniej dziesięć minut dziennie. Czytajmy swoim dzieciom w każdym języku, oczywiście jeśli potrafimy go poprawnie używać. Z polskiej półki, polecam np. bajki Jana Brzechwy czy Juliana Tuwima. Jest w czym wybierać. Wystarczy chcieć. Wystarczy tylko sięgnąć. W dobie internetu nie ma praktycznie przeszkód.


Pomyślicie sobie – „Baba klepie trzy po trzy, stek bzdur, nie wie, co gada”. Może klepie, może to stek bzdur, ale na pewno wiem, co mówię. Bo to moje jest, bo jestem Polką i się tego nie wstydzę. I nie ważne gdzie mieszkam, ważne kim jestem i jak bardzo cenie w sobie to, kim jestem.


                                                        

                                                                                                          Katarzyna Wierzchucka


Odpowiedź jest prosta. Słuchajmy naszych dzieci, kiedy do nas mówią. Nic dodać, nic ująć. I właściwie na tym można by skończyć jakiekolwiek dyskusje i porady. Ale przecież nie o to chodzi, by udzielić odpowiedzi, którą większość z nas zna. Wystarczy rozmawiać – proste. Ale z tymi prostymi rzeczami czasem bywa najtrudniej. Każdy dzień nam gdzieś codziennie jak szalony ucieka. Rano wstajemy i nim mrugniemy okiem, już jest wieczór. Niestety, logistyka i organizacja dnia czasem nas zawodzi. Ale pomimo wszystko i dla wszystkiego próbujmy każdego dnia znaleźć tą odrobinę czasu na poczytanie lub przeczytanie naszemu dziecku książki. Wyłączmy choć na moment wszelkie telewizory, komórki i tablety. Skupmy naszą uwagę, a tym samym nakierujmy dziecka myśli na słowo pisane. Moim zdaniem, książka zawsze była, jest i będzie towarem, który powinien znajdować się w naszych domowych zapasach.

Wspólne spędzanie czasu, zwykła rozmowa czy krótki spacer zawsze procentuje na korzyść wzajemnych, rodzinnych relacji. Bo rozmawiając – wyjaśniamy, bo rozmawiając – często rozwiązujemy problemy, bo rozmawiając – poznajemy się nawzajem. A w poznawaniu i odkrywaniu różnych stron życia pomoże nam między innymi, czytanie. Czytajmy sami, czytajmy naszemu dziecku codziennie, przynajmniej 10 minut dziennie. Starajmy się zachęcać innych do czytania.

Mamy to szczęście, iż nasze dzieci biegle posługują się językiem angielskim. Czasem nawet lepiej niż językiem polskim. Moim zdaniem, jest to bardzo komfortowa sytuacja. Nie powinniśmy się martwić, że to zbyt wiele, że dziecko nasze sobie nie poradzi, że może najpierw niech opanuje jeden język w 100% a ewentualnie później drugi. „Plastyka” dziecięcego mózgu jest niesamowita. Dziecię nasze poradzi sobie lepiej niż nam się wydaje. Z polskiej półki, polecam np. bajki Jana Brzechwy czy Juliana Tuwima. Jest w czym wybierać. Wystarczy tylko sięgnąć. W dobie internetu nie ma praktycznie przeszkód.

A kiedy zacząć czytać dziecku? Jaki wiek jest najlepszy, najbardziej optymalny? Jak najwcześniej! Można wtedy, jak nasz maluch jest jeszcze w brzuchu mamy. Już wtedy możemy nie tylko czytać naszemu nienarodzonemu dziecku, ale z nim rozmawiać, mówić, że się go kocha i czeka aż przyjdzie na świat. Sam głos, jego dźwięk i rodzaj pozytywnie wpływa na rozwój psychiczny dziecka.

Poprzez historie, które sami opowiadamy bądź czytamy, możemy przenieść się na chwilę w inny świat. „Podróżujmy” całą rodziną, wspólnie odkrywajmy ten cudowny, kolorowy, niesamowity świat bajek i wymyślonych zdarzeń. Dzieci uwielbiają takie zabawy. Dzieci „odwdzięczą” się nam w taki sposób, iż będą pamiętać te wspólnie spędzone chwile. A my, jako rodzice, nauczymy się rozmawiać z własnymi dziećmi. Ktoś powie – „Ja umiem rozmawiać z moim dzieckiem, mam z nim super kontakt”. To dobrze! Ale nauki w tym kontekście nigdy za wiele.

Kontrolujmy, ale dajmy prawo wyboru, pomagajmy, ale nie róbmy wszystkiego za dziecko, rozmawiajmy, ale potrafmy przyznać się również do błędu, kochajmy, ale mądrze. Bądźmy kumplami, przyjaciółmi, towarzyszami zabaw, a przede wszystkim rodzicami.  


                                                                                                  Katarzyna Wierzchucka


Jak mówić, by dzieci nas słuchały?